Konserwacja dachu najlepszą gwarancją trwałości

Opublikowany: Wrz 24 2015 przez admin

20, 30 a nawet 50 letnie gwarancje na stalowe pokrycia dachowe to już niemal standard. Klient kupując blachodachówkę jest przekonany, że po zainstalowaniu na dachu kwestię pokrycia dachowego ma na kilkadziesiąt lat z głowy. To wielki błąd.

fot. Blachy Pruszyński

Dach wystawiony jest na oddziaływanie promieni UV oraz zanieczyszczenia, tak samo jak wszystko dookoła. Wyobraźmy sobie zatem spadające i gnijące liście, ptasie odchody, mech czy sadzę z komina – wszystko to lub część znajduje się na naszych dachach. Połać co prawda „przemywana” jest przez opady deszczowe, jednak nie wszystkie zanieczyszczenia spływają razem z wodami opadowymi. – Na prowadzonych przez nas szkoleniach produktowych stawiamy duży nacisk na uświadomienie jak ważna jest okresowa konserwacja dachu. Zarówno ze względów estetycznych, jak i praktycznych – mówi Tomasz Herner Zastępca Dyrektora Handlowego firmy Blachy Pruszyński. Zapisy, dotyczące konserwacji dachu, to zwykle jeden z warunków utrzymania gwarancji, niestety nie wszyscy inwestorzy są tego świadomi.

Konserwacja i mycie dachu – jak się do tego zabrać?

Coroczny przegląd dachu i mycie połaci raz na 5 lat, to oprócz dobrej powłoki, najlepsza gwarancja na to, że będziemy cieszyć się naszym dachem przez wskazane w gwarancji 30 lat. – Mycie dachu można porównać do konserwacji samochodu – a zatem najlepiej wykorzystać do tego celu myjkę wysokociśnieniową, przemysłową, o ciśnieniu 130 atmosfer. Po zmoczeniu dachu ciepłą wodą – o temperaturze nie przekraczającej jednak 65 stopni – zalecamy nanieść aktywną pianę, taką samą jaką używa się do mycia samochodu  w myjni.  Jeśli dach jest matowy bardzo dobrze byłoby użyć jeszcze szczotki o miękkim włosiu – tak by dokładnie wyczyścić chropowatą strukturę dachu. Następnie niezmiernie ważne jest bardzo dokładne wypłukanie połaci, tak by usunąć środek czyszczący – kontynuuje specjalista z firmy Blachy Pruszyński.

Szczegółowy przegląd po takim umyciu pozwala zaś na wczesne wykrycie i zareagowanie nawet na najmniejsze ognisko korozji – którego przyczyną może być np. nieusuwana sadza z komina. – Sadza zawiera siarkę, która w połączeniu z wodą deszczową staje się bardzo agresywna – komentuje Tomasz Herner. W przypadku takiego przykrego odkrycia wystarczy miejsce oczyścić z rdzy i zamalować farbą zaprawkową w kolorze pokrycia. Każdego rodzaju pokrycie – dotyczy to również dachówek ceramicznych – powinno być od czasu do czasu kontrolowane w newralgicznych miejscach, takich jak okolice komina i pozostałe obróbki na dachu. Dbamy o samochody, dom, okna, podłogi, ogródki – pamiętajmy też o dachu – podsumowuje specjalista Blachy Pruszyński.

Kategoria: Budowa dachów
Tagi: , ,

Komantarz

*

*

 
Ciekawy artykuł close
Zaprojektuj dom swoich marzeń Imoplan.pl