Jak przygotować dach na obciążenie śniegiem?

Opublikowany: Gru 14 2015 przez admin

Choć ocieplający się klimat coraz rzadziej pokazuje nam, czym jest prawdziwa zima, to właśnie niestabilność i nieprzewidywalność pór roku każe nam się przygotowywać na każdy scenariusz. Kiedy warto zaplanować montaż płotków przeciwśnieżnych? Co wziąć pod uwagę przy planowaniu zabezpieczeń na gotowym dachu? Jakie są ich plusy, a jakie zagrożenia? Podpowiadają najlepsi dekarze zrzeszeni w programie branżowym SUPERDEKARZ.

Płotki przeciwśniegowe, fot. Braas

– Płotki oraz belki przeciwśnieżne nie tylko chronią nasze głowy przed zsuwającymi się zaspami śnieżnymi, ale również stanowią zabezpieczenie dla rynien, które pod wpływem dużego ciężaru śniegu mogą ulec odkształceniom lub zostać zerwane – tłumaczy Roman Dyduch z firmy DACHBUD.

Problem ze zsuwającym się z dachu śniegiem tylko pozornie dotyczy właścicieli domów o dużym kącie nachylenia połaci dachu. W praktyce okazuje się, że przy mniej stromych dachach problem może być równie dotkliwy. – O ile z połaci stromych śnieg zsuwa się na bieżąco, to na dachach o niższym kącie nachylenia zalegający przez kilka dni śnieg lodowacieje pod wpływem kilkukrotnego topnienia i zamarzania. Zaspa staje się ciężką bryłą, która zsuwając się z dachu, może zrobić wiele szkody – przestrzega Roman Dyduch.
Zalety mocowania zabezpieczeń przeciwśnieżnych zaufanego producenta są więc niepodważalne. Jednak należy pamiętać, że płotki potrafią gromadzić na dachu znaczne ilości śniegu, co wymaga indywidualnego projektowania i uwzględnienia tego faktu w obliczeniach konstrukcyjnych więźby dachowej. Dlaczego?

Co obciąża nasz dach?

W obliczeniach statycznych największym obciążeniem, które projektant musi wziąć pod uwagę, to obciążenie śniegiem i wiatrem. Dużo mniejsze obciążenie stanowi więźba, łaty, elementy wykończeniowe (płyty karton-gips, ocieplenie) i pokrycie dachowe.

Około 60% obciążenia stanowi śnieg i wiatr, a tylko ok. 20% to pokrycie dachowe. Dlatego nie ma większego znaczenia, czy na dachu leży dachówka, która najczęściej waży czterdzieści kilka kilogramów na metr kwadratowy, czy blachodachówka, która waży niecałe dziesięć  kilogramów, bo to ułamek tego, co ma wpływ na obciążenie dachu.

System przeciwśnieżny - zamontowana belka, fot. Braas

Zacznij od projektu!

Przemysław Spych, Doradca Techniczny marki Braas, mówi, że aby więźba dachowa była odporna na obciążenia śniegu, każdy biorący udział w procesie budowlanym powinien dobrze wykonać swoją pracę. – Architekt musi zadbać o wizualną formę dachu, ale również współpracować z projektantem, który przeliczy więźbę dachową, na której ma leżeć dachówka, na różne obciążenia statyczne. Projektant przyjmuje do obliczeń statycznych obciążenie śniegiem i wiatrem określone w odpowiedniej normie.

Jeśli zwrócimy projektantowi uwagę na to, że w danym miejscu chcemy mieć zabezpieczenie przed spadającym z dachu śniegiem,  wtedy wie on, gdzie na połaci może zgromadzić się większa jego ilość, i dla takich założeń przeliczy obciążenie.  – Wystarczy, że pod wpływem ciężkiego śniegu dach minimalnie się ugnie, nawet 2-3 cm, a cała płyta kartonowo-gipsowa w środku dachu może popękać – mówi Andrzej Bylski, dekarz z firmy Usługi Ogólnobudowlane Andrzej Bylski z Koszalina.

Jeżeli jednak w trakcie budowy postanowiliśmy zamontować zabezpieczenia przeciwśniegowe, mimo że w projekcie ich nie było, to trzeba założyć, że projektant nie wziął pod uwagę dodatkowego obciążenia wynikającego z zalegającego za płotkami śniegu. Dlatego kiedy na etapie projektu nie wiemy jeszcze, gdzie zamontować bariery przeciwśnieżne, warto o naszych planach powiedzieć projektantowi – wtedy przyjmie on większy współczynnik bezpieczeństwa dla więźby.

W przypadku dość popularnych w Polsce projektów gotowych również warto sprawdzić, czy przewidziane zostały zapory przeciwśnieżne. Jeśli są wrysowane, prawdopodobnie projektant wziął pod uwagę większą ilość śniegu na dachu, niż to wynika ze stref śniegowych. Jeżeli zamierzamy wyposażyć gotowy dach w takie zabezpieczenie, warto skonsultować się z architektem, a pracę powierzyć doświadczonej firmie dekarskiej, bo chociaż sam montaż zabezpieczeń przeciwśnieżnych jest stosunkowo prostym zadaniem, to niewłaściwe umieszczenie wsporników płotka może stanowić zagrożenie dla konstrukcji dachu.

Gdzie mocować?

W teorii odpowiedź mogłaby brzmieć: tam, gdzie chcemy ustrzec się przed śniegiem niekontrolowanie spadającym na głowę – nad wejściem i ścieżkami wzdłuż domu, nad wjazdem do garażu, miejscem parkowania samochodu, a także nad delikatnymi roślinami, które mogłaby zniszczyć  duża ilość spadającego śniegu. W praktyce nie możemy ich zamontować gdziekolwiek – płotki przeciwśnieżne powinny być założone w takim miejscu, żeby śnieg gromadzący się za nimi leżał dokładnie na solidnym podparciu, czyli na murłacie. Jeśli wystawimy płotki poza mur, na okap, czyli jeśli założymy płotek przy pierwszej dachówce, tuż przy rynnie, to śnieg wygnie dach w łuk, doprowadzając do spękań płyt kartonowo-gipsowych lub szczelin.

Dlatego jeśli nie wiemy lub nie pamiętamy, czy architekt policzył dodatkowe obciążenie wynikające ze śniegu leżącego za płotkami, nadal możemy je zamontować – pod warunkiem, że będzie to miejsce, gdzie zbierający się śnieg  będzie leżał na jakiejś podporze. Warto jednak zajrzeć do projektu, który być może zawierał informacje o miejscach montażu płotków przeciwśniegowych, i zamontować je dokładnie we wskazanych miejscach. Taką wiedzę powinni mieć też dobrzy, doświadczeni dekarze, których można znaleźć na portalu www.superdekarz.pl.

Kategoria: Budowa dachów
Tagi: , ,

Komantarz

*

*

 
Ciekawy artykuł close
Zaprojektuj dom swoich marzeń Imoplan.pl